Najlepsze Anime jakie w życiu widzieliście

Hej, nie widziałam nigdzie takiego tematu, więc postanowiłam go założyć.
Jako wybredna fanka anime chciałabym znaleźć jakieś ciekawe anime.

Dla mnie najlepszym anime jakie dane mi zobaczyć było zdecydowanie Shingeki no kyojin i mogę polecic je każdemu- no może ze względu na drastyczne sceny proszę, aby dzieci omijały je szerokim łukiem :)

Rzeczy, które podobają mi się w anime:
-poważne historie
-brak(lub bardzo mało) ckliwych wątków

-brutalność mnie nie odrzuca

Rzeczy, których unikam:
-anime z głupim żartami
-emanowania seksualnością

-beznadziejnych wątków miłosnych.

Ostatnio postanowiłam odkurzyć Naruto i początku są naprawdę ciężkie. Całe szczęście, że potem przestało być bajeczką.

A Wy co lubicie/czego nie lubicie w anime? Może jakieś polecicie ?

Welcome to the NHK.

Shingeki no kyojin i mogę polecic je każdemu- no może ze względu na drastyczne sceny proszę, aby dzieci omijały je szerokim łukiem

Nie dzieci, ale wszyscy omijajcie to anime szerokim łukiem. Anime takie jak każde inne, gdzie największa ciota staje się największym koksem, a największy koksu okazuje się największą ciotą. Dramat, płacz i rozpacz. Krew się leje. Anime tak na prawdę nudne jak flaki z olejem, a jedyny napęd jaki to anime ma to armia yaoistek. Serio ludzie, nie dajcie się nabrać na ten hype na to coś. To jest jedno z tych śmieci, które nagle otrzymują kontynuacje bo jest popyt.

Klimat był przytłaczający, ludzie traktowani jak robaki na skraju wymarcia. I nie wiem kogo masz na myśli mówiąc "gdzie największa ciota staje się największym koksem", " Dramat, płacz i rozpacz. Krew się leje" bo o to tam chodziło.

Anime dobre, nie najlepsze ale dobre.
Ale oczywiście kto co lubi ;D

Elfen Lied - Bardzo krwawe z ciekawą fabuła i niemonotonne :P

Code Gears - nie pamiętam dlaczego ale utkwiło mi to anime w pamięci.

Dragon Ball - Bez wątpienia król anime nikt nie zaprzeczy ale troche długie jest remake dragon ball Z o nazwie dragon ball kai ale to już nie to samo z 22 godzinnej wali z frezerem zrobili 40 minutową xD

Melancholy of haruhi suzumiya - Ciekawe ,orginalne , czasem śmieszne , czasem smutne ogołem warte zainteresowania.

Death Note - to poprostu trzeba zobaczyć 10/10 bez wontpienia

Van Hellsing - upiorne ,niezwykle klimatyczne opowieści o łowcach wampirów.

Devil my Cry - warte polecenia jest krótkie i ciekawe niema co sie zbędnie rozpisywac.

Zero no Tsukaima - jak by wyciąc 50% cycków i 50% histori miłosnych było by epickie a tak to szkoda wrecz słów ale mi się podobało 6/10

Fate Stay Night - Epickie

no i na koniec Soul Eater - cieżko je ubrac w słowa : straszne,smieszne,głupie,fajne , z sensem , bez sensu...... ale samo w sobie raczej zaje***fajne jedno z lepszych jakie widziałem

Przyznam że nie oglądałem już anime z 2 lata podaje raczej starsze tytuły które utkwiły mi w pamięci i mniejwiecej pasują do twoich wymagan z czegoś nowszego to ci raczej nie pomoge bo tak już wspomniałem jestem z anime prawie 2 lata w plecy chociaż ciągle myśle wrócic do naruto od 1 seri do samego konca ale jakoś zawsze mi na to czasu brakuje .Kumpel poleca jeszcze One pice ale tu sie nie wypowiem bo nie oglądałem

Mam nadzieje że pomogłem , a jak są jakieś byki to z góry przepraszam ale coś się edytor textu popsuł i zamiast poprawiać błędy kasuje słowa :P Pozdrawiam

Dla kogoś kto od czasu do czasu obejrzy sobie jakieś anime tak samo jak serial, szczerze polecam jak autor shingeki no kyojin a także fullmetal alchemist: brotherhood. Nie są to wasze typowe tasiemce, po których już mi się rzygać chce, jak autorzy na pałę wciskają jakieś retrospekcje co 5 minut, a oprócz tego bezsensowne dialogi, które nie wnoszą nic a nic do fabuły a mogą się ciągnąć nawet przez cały odcinek, jeszcze jak bohater coś odwali albo powie i obowiązkowo każda z 30 postaci w okolicy musi być pokazana jak zareagowała na ten fakt no i ładowanie super hiper mega umiejętności przez 10 minut żeby się okazało że wszyscy zostali uratowani o.O co za zaskoczenie, główny bohater i wszystkie pierwszoplanowe postacie wciąż żyją i mają się świetnie, bo jakby było inaczej to koniec anime. No i dodajemy 2 minuty właściwej fabuły i mamy ostatni odcinek naruto w skrócie, nie wiem nawet po co to ciągle oglądam jak za każdym razem gdy któraś z powyższych rzeczy się wydarzy to łapie się za łeb bo to samo pokazują przez 600 odcinków non-stop.

SnK, serio?

Zacząłem je oglądać jak jeszcze wychodziło bo znajomi strasznie zachwalali, ale do tej pory nie skończyłem. Dlaczego? Poza bezsensownym rozlewem krwi anime nic sobą nie reprezentowało - kreska była średnia, fabuła nie wciągała, a większość postaci była nijaka i mnie denerwowała.

W moim przypadku pozycję ulubionego anime od lat zajmuje seria Higurashi. Ładna i prosta kreska, fajna ścieżka dźwiękowa (wliczając openingi i endingi), ciekawe i charakterystyczne postacie, wciągająca fabuła z elementem zagadki.

@up

"co za zaskoczenie, główny bohater i wszystkie pierwszoplanowe postacie wciąż żyją i mają się świetnie"

Hm... Czy ta reguła nie sprawdza się w przypadku Erana z SnK? Co do Naruto. Shounenowe tasiemce generalnie dzielone są na części (arc) które niekoniecznie muszą być ze sobą powiązane dzięki czemu moim zdaniem nie stają się monotonne. Z założenia mają być przepełnione akcją i scenami walk, a sama fabuła (nierzadko bardzo dobra) jest czymś co trzyma te 2 elementy "w kupie".

Klimat był przytłaczający, ludzie traktowani jak robaki na skraju wymarcia. I nie wiem kogo masz na myśli mówiąc "gdzie największa ciota staje się największym koksem", " Dramat, płacz i rozpacz. Krew się leje" bo o to tam chodziło.Anime dobre, nie najlepsze ale dobre. Ale oczywiście kto co lubi ;D

Armin. Mózg grupy, rzekomo inteligentny, wyglądający na słodkiego chłoptasia, który ma chyba ze dwanaście lat. Gada jakieś życiowe bzdury, nie mając o nim pojęcia. Eren się dał zjeść, by go wyjąć z japy giganta. Wcześniej siedział i ze szklanymi oczkami pół odcinka gapił się jak Eren cierpi, nogę traci i tak dalej. Ciekawe kto o zdrowych zmysłach przyjął takiego patałacha do "elitarnej grupy" idiotycznych "zwiadowców". Jak świat światem, zwiadowcy są - od przeprowadzania zwiadu, nie od walki. Ale co ja tam wiem.

Wiem, że offtop.

Armin. Mózg grupy, rzekomo inteligentny, wyglądający na słodkiego chłoptasia, który ma chyba ze dwanaście lat. Gada jakieś życiowe bzdury, nie mając o nim pojęcia. Eren się dał zjeść, by go wyjąć z japy giganta. Wcześniej siedział i ze szklanymi oczkami pół odcinka gapił się jak Eren cierpi, nogę traci i tak dalej. Ciekawe kto o zdrowych zmysłach przyjął takiego patałacha do "elitarnej grupy" idiotycznych "zwiadowców". Jak świat światem, zwiadowcy są - od przeprowadzania zwiadu, nie od walki. Ale co ja tam wiem.Wiem, że offtop.

Okey, Armina też nie lubiłem ;D

Nie dzieci, ale wszyscy omijajcie to anime szerokim łukiem. Anime takie jak każde inne, gdzie największa ciota staje się największym koksem, a największy koksu okazuje się największą ciotą. Dramat, płacz i rozpacz. Krew się leje. Anime tak na prawdę nudne jak flaki z olejem, a jedyny napęd jaki to anime ma to armia yaoistek. Serio ludzie, nie dajcie się nabrać na ten hype na to coś. To jest jedno z tych śmieci, które nagle otrzymują kontynuacje bo jest popyt.

To takie hipsterskie napisać że wyhypowana bajka jest słaba. SnK jest bardzo dobre, kreska jest bardzo ładna, rozlew krwi, walki itp. przecież to shonen, czego się spodziewałeś? Fabuła tajemnicza i trzyma w napięciu. Wymieniłeś bezsensowne minusy nawet nie poparte argumentami. Boże jak ja Was nie lubię bajkoznawcy.

Ja tylko powtórzę słowa autora tematu że ta baja jest godna polecenia.

A co do tematu to nie mam ulubionego anime, wszystkie były średnie.

To takie hipsterskie napisać że wyhypowana bajka jest słaba. SnK jest bardzo dobre, kreska jest bardzo ładna, rozlew krwi, walki itp. przecież to shonen, czego się spodziewałeś? Fabuła tajemnicza i trzyma w napięciu. Wymieniłeś bezsensowne minusy nawet nie poparte argumentami. Boże jak ja Was nie lubię bajkoznawcy.Ja tylko powtórzę słowa autora tematu że ta baja jest godna polecenia.A co do tematu to nie mam ulubionego anime, wszystkie były średnie.

Nie błysnąłeś. Rozlew krwi, walki akurat nie miały nic związanego z minusami. To schonen. Oczekiwałem walk i je dostałem. Dostałem również nijakie charaktery, mało charyzmatyczne i niemalże schematyczne postacie. Tego miałbym wymagać po sensownym anime? Nawet jak na schonen, SNK wypada słabo. Biorąc pod uwagę takie Naruto czy inne Dragon Balle. Tam postacie miały swoje charaktery, a nie zmieniały osobowości po pięć odcinków bo ktoś umarł. Wielkie mi rzeczy. Nie miało to nic związanego z hipsterstwem. Jakoś tak, całe życie nie zależało mi na poklasku osób w wieku zbliżonym do mojego - jeśli o to chodzi.

Bajkoznawca brzmi nawet zabawnie.

ps. fabuła w żaden sposób nie trzyma w napięciu. A zagmatwana musiała być, jak cała koncepcja tego anime.

Ja niestety nie obejrzałam wielu anime więć w sumie ciężko jest mi porównywać do innych, ale z tych co oglądałam SnK przypadło mi do gustu. Owszem, początkowo przeszkadzała mi stereotypowość całej trójki bohaterów. Poczytam, może i obejrzę Wasze polecane anime i napiszę co myślę :) Dzięki za odpowiedzi.

Najlepsze? Zależy o jakich seriach mówimy bo nie da sie przedstawić jednego, jeżeli jednak mam wskazać jedno wybiore te najdłuższe - One Piece.

Co do Snk anime było spoko, fabuła oryginalna i ciekawa, kreska też dosyć nietypowa. Ale autor po prostu nie potrafi kreować postaci przez co oglądanie bywało irytujące. Oczekiwałem wiele od tytułu ale musze przyznać że sie zawiodłem. Manga lepsza, no i straszna lipa i but w ryj autorowi za to że zaczął zmieniać wcześniej wymyśloną fabułe bo poczuł hajs. Zdecydowanie lepsze anime z tamtego sezonu ale ten hype nie jest dla mnie wytłumaczalny. No ale jakby patrzeć na oceny pozostałych gównoserii to sie nie dziwie że SnK tak poszybowało w góre...

edit: wybredna fanka a ulubione anime snk, skisłem xD

Mirai Nikki jezeli podobalo ci sie SnK to polecam Akame Ga Kill / Tokyo Ghoul

Tygrysia Maska

tygrysia-maska.jpg

Przygoda, romans, emocje, akcja, najlepsze anime na świecie. Wszystkie nowe anime to mainstremowa papka dla leszczy.

Dla mnie best of the best są : Guilty Crown, Eureka Seven, Fate/StayNight (kuurde zaraz wersja od Ufotable!! :P), Kokoro Connect i K-Project. Koniec w tym temacie:D

Death Note

...

...

...

Tsubasa, Kapitan Jastrząb, Pokemony do momentu turnieju:)

aj guru świat nie kończy sie na Death Note jeżeli lubisz obejrzeć coś przy czym faktycznie się ktoś nagłowił namyslił aż mu bana spuchła polecam też Code Gearss już pamiętam dlaczego to dobre anime , bo żeby je zrozumieć trzeba mieć odrobine mózgownicy dlatego serdecznie polecam gimbusy nie mają nawet co go zaczynać bo powiedzą że kiepskie bo niezrozumieją przekazu ^^ a naprawdę warte polecenia:P

Dla mnie best of the best są : Guilty Crown, Eureka Seven, Fate/StayNight (kuurde zaraz wersja od Ufotable!! ), Kokoro Connect i K-Project. Koniec w tym temacie:D

A co do tego cytatu a konkretnie "Fate/StayNight (kuurde zaraz wersja od Ufotable!! :P " czy to znaczy że jakaś nowa wersja Fate będzie? bo przyznam się bez bicia że z bólem serca oglądałem ostatni odcinek wiedząc że nie będzie już następnego i od dawna mam nadzieje że ktoś to kontynuuje bo to tak świetna produkcja że na to zasługuje , tylko żeby jej ktoś nie sp****zył .

I było jeszcze jedno anime które bardzo mi się podobało ale tytułu nie pamiętam i jak ktoś zna niech go poda bo chetnie jeszcze 1x obejrzę O łowcy demonów i dziewczynie z lisim ogonem. Stare anime nie moge sobie za chiny tego przypomniec pamiętam tylko tę dziewczyne z ogonem i że chłopak walczył z demonami , a to było takie epickie anime że jak ktoś zna tytuł to niech poda bo moge je śmiało polecić wszystkim

PS a tytułu nie pamiętam bo zapamiętać te wszystkie japońskie nazwy to był by cud :P

Death Note.........Tsubasa, Kapitan Jastrząb, Pokemony do momentu turnieju:)

Te guru, a Tsubasa i Kapitan Jastrząb to nie to samo przypadkiem, tylko że Tsubasa kitajska nazwa, a Kapitan Jastrząb w Polszy nazwali? Widzę że słabo jesteś zorientowany w bajkach japońskich.

Jedyne anime jakie mam na dysku odcinkowe oczywiście, nie wspominając o tworach pełnometrażowych spod ręki Hayao Miyazaki które są w kategorii must have nawet u poważnych ludzi nie rajcujących się bajkami, ma tytuł Ghost in the Shell, wypasiony świat, wszytko jasne, czytelne, spójne z normalną dorosłą kreską bez malowanych lalek, które wyglądają jak dzieciaki w wieku przed gimnazjalnym, więc tak z tych co nie leciały na RTL7 najciekawsze jest Ghost in the Shell.

Jeszcze fajne było Full Metal Alchemist i to by było na tyle, próbowałem oglądać Deth Note, ale był taki nudny że zasypiałem zawsze i Shingeki no kyojin, ale to już zabiło mnie, wszyscy ostro się rajcują i wypisują że gicior, fabuła fajna i tak dalej, ale po przeczytaniu wielu chapterów mangi i obejrzeniu anime, nie wiem po prostu nie wiem dlaczego jest taki hype, durniejszego anime w życiu nie widziałem, idiotyczna fabuła z nieuzasadnioną wielką ilością scen brutalnych, toż to hawno, nie wiem na prawdę nie wiem fabuła, historyjka jest po prostu nic nie warta.

O Dragon Ball nawet nie ma co wspominać, jak się zaczynało na RTL7 to raptem osiedle się robiło puste i wszyscy siedzieli przed telewizorami, po prostu legendary, ale to chyba bardziej z sentymentu.

One piece :D:D:D
No i oczywiście Berserk i Full Metal

Dwa które zapadły mi w pamięć i uważam za najlepsze to: Trigun i Darker than Black.